Tag Archives: zwiedzanie
8 marca 2018

Mexico City w kilka godzin, możliwe?

Mexico City w kilka godzin, możliwe?

Nasza podróż po Peru dobiegła końca i czekaliśmy na lot do domu. Po drodze jednak mieliśmy okazję spędzić kilka godzin w Mexico City, czyli stolicy Meksyku. Miasto to jest uważane, za jedno z ciekawszych w Ameryce Środkowej, dlatego postanowiliśmy to zweryfikować.  (więcej…)



26 grudnia 2017

Tokio: skrzyżowanie Shibuya, Asakusa i punkt widokowy

Tokio: skrzyżowanie Shibuya, Asakusa i punkt widokowy

Dalej zostajemy w Tokio, ponieważ lista miejsc do odwiedzenia tutaj jest długa. Bardzo dużo emocji wzbudzało w nas najbardziej znane w Japonii i pewnie na całym świecie przejście dla pieszych, który słynie z liczby osób, które tutaj znajdują się w jednym momencie. Przechodzi się na nim także w poprzek. Dzięki wielu neonom i reklamom oraz światłu, pojawia się w wielu filmach fabularnych oraz dokumentach o Japonii. (więcej…)



20 grudnia 2017

Antwerpia – długi spacer po pięknym mieście

_MG_0935

Rozpoczęliśmy kolejną podróż. Tym razem w planach był daleki wschód, a dokładniej Japonia. Tylko na 7 dni. Krótko, ale w tym czasie chcieliśmy głównie skupić się na pobycie w Tokio i poznać to miasto jak najlepiej. Główną przyczyną naszego wyjazdu były bardzo tanie bilety w biznes klasie z Brukseli do właśnie Tokio przez Doha na pokładzie linii Qatar Airways. Dodatkowo Katarczycy mieli promocję, która dawała 5x więcej mil na konto za odbyte loty niż normalnie, co było doskonałą szansą na zebranie olbrzymiej liczby punktów lojalnościowych. Takich okazji nie wolno przegapić! (więcej…)



26 listopada 2017

Jednodniowe odwiedziny Amsterdamu (w drodze w Meksyku)

_MG_0064

Błąd taryfowy Aeromexico trwał dłużej niż kilkadziesiąt minut, w związku z tym popełniliśmy większe zakupy. Kolejnym kierunkiem na naszej liście w bieżącym roku był Meksyk, a konkretnie Puerto Vallarta. Miejsce to wcześniej było dla nas zupełnie nieznane, a jego zakup podyktowany był bardzo ciekawym położeniem, na zachodnim wybrzeżu Ameryki Północnej. Bilety z Amsterdamu kosztowały około 1000 złotych, ale przecież trzeba było jeszcze dostać się do Holandii. O tym jak to zrobiliśmy przeczytacie poniżej. (więcej…)



21 listopada 2017

Suchitoto – idealne na jednodniowy wypad

DJI_0026

Po fantastycznym śniadaniu w hotelu Intercontinental San Salvador i poranny rozruchu na siłowni, spakowaliśmy nasze bagaże i oddaliśmy je do przechowalni. Sami ruszyliśmy na spacer po mieście, który mieliśmy w planach zakończyć na dworcu, z którego odjeżdża autobus do Suchitoto. Jak wiecie w stolicy Salwadoru dworców jest dużo, a miejsc z których ruszają autobusy do konkretnych destynacji jeszcze więcej. W związku z tym musieliśmy przejść przez wielki stragan i dziesiątki mniejszych uliczek, żeby po kilku pytaniach dotrzeć we właściwe miejsce. Upał tego dnia było okrutny. Chowaliśmy się w cieniu, gdzie tylko była taka możliwość, tym bardziej, że w nogach już mieliśmy sporo kilometrów. (więcej…)



15 listopada 2017

San Salvador – pobyt w stolicy

_MG_9421

Po trzech dniach pobytu w Santa Ana wróciliśmy lokalnym autobusem do stolicy, czyli San Salvadoru. Wysiedliśmy na głównym dworcu autobusowym, z którego do naszego hotelu mieliśmy około 2 kilometrów. Pomimo, że było gorąco tego dnia, to poszliśmy pieszo. Głównie dlatego, że było jeszcze wcześnie i nie mieliśmy pewności czy zakwaterowanie przed południem będzie możliwe. Tego dnia mieliśmy zaplanowany jeden nocleg w hotel Intercontinental: San Salvador. (więcej…)



12 października 2017

Jeden dzień w Tel Avivie – szaleństwo czy pomysł idealny?

_MG_8011

Do momentu, kiedy Polskie Linie Lotnicze LOT nie rozpoczęły latać z portów regionalnych do Izraelu nawet na myśl nam nie przyszło, żeby wybrać się w ten region świata. Kiedy na mapie zagościł także Poznań zaczęliśmy rozważać taką opcję, ale kiedy można było wybrać się tam na jeden dzień za dosłownie kilkadziesiąt złotych to nie czekaliśmy już ani chwili dłużej i od razu kupiliśmy bilety z Poznania do Tel Avivu i z powrotem do Lublina. (więcej…)



23 maja 2017

„Zima” w Hong Kongu

_MG_7257

Kolejny raz wstałem bardzo wcześnie, bo już przed 7 rano. Wszystko to było spowodowane zakupionym biletem na rejs powrotny do Hong Kongu o 11:30. Z drugiej strony mam dłuższy dzień i mogę więcej zrobić podczas tak krótkiego pobytu w każdym z miejsc na mojej trasie. Poszedłem więc od razu na śniadanie do restauracji, która znajduje się na poziome recepcji. Wcale nie jest łatwo tam trafić, bowiem zlokalizowana jest ona jakby pomiędzy innymi sklepami i restauracjami, które są w centrum handlowym. Dopiero jeden z ochroniarzy skierował mnie we właściwym kierunku (naprzeciwko MCDonalda). Wybór jedzenia zwala z nóg. Mamy wszystko czego dusza zapragnie. Nawet znalazło się miejsce dla kuchni japońskiej, indyjskiej czy chińskiej. Szkoda, że praktycznie nie byłem głody po świetnej kolacji poprzedniego wieczoru. W związku z tym nie zabawiłem tam długo i tylko podpisałem rachunek i poszedłem zobaczyć jak prezentuje się część rekreacyjna hotelu. Zawitałem na basen, gdzie otrzymałem ręcznik i poszedłem poopalać się na leżaku. Pogoda tego dnia była ponownie genialna i można było poczuć się jakby był środek lata. (więcej…)