Tag Archives: plaża
14 grudnia 2017

Occidental Grand Nuevo Vallarta – idealny hotel na wakacje?

DCIM299MEDIA

Po dwóch nocach spędzonych w naprawdę ładnym i dobrze położonym apartamencie z Airbnb dokonujemy ostatniej zmiany naszej miejscówki. Teraz jedziemy jakby do innej miejscowości, bo do Nuevo Vallarta. Jest ona położona z drugiej strony lotniska, a przejazd tam kosztuje około 30 złotych Uberem i zajmuje niecałe pół godziny. Zaplanowaliśmy, że ostatnie trzy dni meksykańskiego urlopu spędzimy w hotelu Occidental Grand Nuevo Vallarta. (więcej…)



23 listopada 2017

El Tunco – czarne plaże i jeden skalny wieloryb

DCIM299MEDIA

Nad wybrzeże Oceanu Spokojnego dotarliśmy późnym wieczorem. Na szczęście nasz pokój był gotowy, a rozbijające się o brzeg fale pozwoliły nam szybko zasnąć. Kolejnego dnia nie mieliśmy żadnych poważniejszych planów na zwiedzanie, w związku z tym ruszyliśmy od rana na spacer wzdłuż wybrzeża Pacyfiku, gdzie są wulkaniczne plaże, które mają czarny kolor. Wody oceanu są mekką dla surferów, którzy przyjeżdżają tutaj z różnych miejsc na świecie, żeby spróbować swoich sił na wysokich falach, które rozbijają się na fragmentach zastygłej lawy. (więcej…)



15 sierpnia 2017

RPA luksusowo: Hilton Cape Town i biznes klasą do domu

DJI_0192

Ostatnie chwile naszej majówki planujemy spędzić mniej intensywnie niż do tej pory. Rano zjadamy śniadanie w naszym hostelu Never at Home i z bagażami kierujemy się w stronę samochodu, który zaparkowaliśmy kilka ulic dalej, gdzie można do zrobić bez dodatkowych opłat. Pogoda tego dnia nie zapowiada się szczególnie – jest pochmurnie i chłodniej niż w poprzednie dni. Mamy w planach pojechać na spacer na naszą ulubioną plażę Camps Bay, gdzie tym razem nie ma tłoku, a wręcz odwrotnie jesteśmy prawie sami. Dlaczego lubimy to miejsce? Trudno powiedzieć – oferuje na pewno niepowtarzalne widoki, dodatkowo wszystko jest zadbane i dobrze utrzymane. Spotyka się tutaj głównie białych ludzi o aryjskich rysach, a także tych o anglosaskiej aparycji. Czarnych jest zdecydowanie mniej. (więcej…)



14 sierpnia 2017

Table Mountain po raz drugi, Waterfront i stek ze strusia

DJI_0172

Poprzedniego dnia odwiedziliśmy miasteczko Stellenbosch, co było związane z tym, że przez większość czasu siedzieliśmy w samochodzie i mieliśmy niewiele ruchu. W związku z tym postanowiliśmy trochę się zmęczyć i po raz drugi wejść na Górę Stołową, ale tym razem za dnia, żeby mieć okazję dłużej podziwiać z niej przepiękne widoki. Tym razem było zdecydowanie bardziej gorąco i wspinaczka dała nam popalić, ale mimo to było warto. (więcej…)



30 czerwca 2016

Anse Source d’Argent – najpiękniejsza plaża świata

IMG_1811

Budzimy się na pięknej La Dique. Jesteśmy podekscytowani faktem pobytu tutaj. Wczoraj nie udało nam się praktycznie nic zobaczyć, bowiem po przypłynięciu było już szaro, a po kilkunastu minutach zrobiło się zupełnie ciemno. Chowamy nasze stroje kąpielowe i sprzęt snorklowo-plażowy do torby i postanawiamy udać się w kierunku południowym na plażę Anse Source d’Argent. (więcej…)



22 czerwca 2016

Cudowna Anse Georgette i rejs na La Digue

IMG_1643

Drugiego dnia naszego pobytu na Praslinie pojechaliśmy autobusem na zachód, a dokładniej aż za lotnisko, na ostatni przystanek, gdzie znajduje się plaża Anse Georgette. Umieszczona jest ona na terenie ekskluzywnego resortu Constance Lemuria. Może na nią wejść każdy, kto wcześniej zapisze się na liście gości. My tego jednak nie zrobiliśmy, ale szerokie uśmiechy przekonały ochroniarza, że warto nas wpuścić. Dobrze, że tak się stało, bowiem plaża ta jest po prostu cudowna. Dojście do niej zajmuje jednak sporo czasu, bowiem droga prowadzi i w górę i w dół, a co chwilę mijają nas meleksy i wózki golfowe. (więcej…)



20 stycznia 2016

Uluwatu i ukryta plaża

DCIM285MEDIA

Tego dnia zaplanowaliśmy wypożyczyć skuter i udać się na wycieczkę po wyspie. Po śniadaniu doszliśmy jednak do wniosku, że skorzystamy tym razem z usług Ubera i udamy się do świątyni Uluwatu. Dotarliśmy tam po około 40 minutach drogi z Kuty. (więcej…)



19 stycznia 2016

Wieczór w Surabaya i lot na Bali

IMG_6900

Tego dnia obudziliśmy się około godziny 16. Brzmi dziwnie, ale przecież spaliśmy tylko kilka godzin, ponieważ całą noc spędziliśmy na wycieczce na wulkan Bromo. Dopóki jeszcze zupełnie się nie ściemniło to poszliśmy na spacer po mieście Surabaya. Na początku zatrzymaliśmy się w jednej z restauracji na kolację, gdzie zamówiliśmy krewetki, kurczaka oraz kokosa z galaretką w środku. Dalszy spacer pozwalał nam poczuć klimat tego miejsca i zobaczyć jak na co dzień żyją Indonezyjczycy. (więcej…)