Tag Archives: japonia
22 grudnia 2017

Tokio: park Shinjuku Gyoen, Pałac Cesarski i dzielnica Akihabara

Tokio: park Shinjuku Gyoen, Pałac Cesarski i dzielnica Akihabara

Po dotarciu na lotnisko Haneda przejechaliśmy do centrum miasta, gdzie czekał na nas skromny, dwu osobowy pokój. Klucze od niego pozostawiono nam w recepcji, ponieważ już nikogo nie było za biurkiem. Wzięliśmy prysznic i poszliśmy spać, żeby kolejnego dnia mieć siły na eksplorowanie stolicy Japonii. (więcej…)



27 grudnia 2015

Podsumowanie podróżnicze 2015 roku

mapka2015

Nie możemy uwierzyć, że piszemy kolejne podsumowanie roku. Po kolejnych 12 miesiącach znowu wzrosła liczba odwiedzonych przez nas miejsc i wylatanych kilometrów. Dodatkowo zyskaliśmy kolejne setki fanów na Facebooku. Spotkało nas wiele przygód, dobrych i wspaniałych chwil. Pomimo, że jeszcze rok 2015 się nie skończył, to podróżniczo uznajemy go za zamknięty. Poniżej postaramy się w telegraficznym skrócie pokazać co nas spotkało w tym czasie i pokrótce ocenić odwiedzone miejsca.

  • Liczba lotów: 84 (o 18 mniej niż w roku 2014)
  • Liczba przebytych kilometrów w powietrzu: 181988
  • Czas spędzony w samolocie: 257 godzin i 36 minut (jakieś 1,5 tygodnia)
  • Najczęściej wylatywałem lub lądowałem w Poznaniu i Warszawie (po 14 razy)
  • Najczęściej latałem Ryanairem (14 razy) i British Airways (10 razy)
  • Najwięcej czasu spędziłem jednak na pokładzie British Airways i Etihad
  • Najdłuższym bezpośrednim lotem w tym roku był Londyn – Kuala Lumpur (6597 mil)
  • Najczęściej latałem w piątek (22 razy), a najrzadziej we wtorek (5 razy)
  • Najwięcej lotów odbyłem w listopadzie (19), a najmniej w lipcu (0)
  • Odwiedziłem trzy kontynenty (w zeszłym roku sześć)

To na tyle suchych statystyk. Przejdźmy teraz do konkretów. (więcej…)



29 listopada 2015

Podsumowanie wyjazdu do Japonii

IMG_6196

Wiele osób pyta o koszty takiego, jak ten opisany przeze mnie w poprzednich wpisach, wyjazdu do Japonii. Przypomnę, że podróżowałem z Polski, po drodze odwiedzając włoską Pizę, Osakę, rajską wyspę Okinawa i nowoczesne Tokio. Na swoim przykładzie postaram się opisać na co i ile wydałem pieniędzy, przeliczając wszystko na złotówki.

  1. Przeloty na trasie: Piza-Rzym-Tokio-Rzym – 670 zł
  2. Przeloty dodatkowe: Berlin-Piza, Tokio-Osaka, Osaka-Okinawa, Okinawa-Tokio, Rzym-Berlin – 280 zł
  3. Przejazd autobusem na trasie: Poznań-Berlin – 12 zł
  4. Hotele: Hotel Bologna 4* w Pizie (66 zł), hotel Osaka (25zł), Rizzan Sea-Park 4* (2 noce, śniadanie, 130 zł), hotel ANA InterContinental Manza Beach Resort 5* (0 zł), hotel GranView Garden Okinawa 4* (śniadanie, 70 zł), hotel Agora Place Asakusa (2 noce, 130 złotych), hotel CiampinoHotel 3* (śniadanie, 35 zł).
  5. Transport publiczny w czasie pobytu (Osaka, Okinawa, Tokio, Rzym) – 261 zł
  6. Wstęp do Akwarium w Osace i parku w Tokio – 85 zł
  7. Jedzenie, picie (kilka śniadań, kolacje, restauracje, markety etc) – 178 zł
  8. Wydatki dodatkowe – pamiątki, pocztówki, znaczki – 100 zł

Sumarycznie: 2042 złotych

Cena za przebyty kilometr w powietrzu to: 0,03 złotego

Średnia cena za nocleg: 45,6 złotego

Kiedy popatrzymy na ceny podobnych wycieczek w biurach podróży, to mamy świadomość, że tutaj wydałem mniej niż 20%. Po drugie cały czas byłem niezależny i mogłem modyfikować swój plan pobytu. Osoby, które w całości przeczytały relację wiedzą, że na niczym nie oszczędzałem, podróżowałem w komfortowych warunkach i zajadałem się sushi 😉 Ponadto Japonia to kraj zdecydowanie droższy od Polski. Tutaj przejazd jednorazowy metrem zaczyna się od ok. 6 złotych, autobus na Okinawie do hotelu kosztuje 55 złotych, a obiad w restauracji trudno zjeść poniżej 30 złotych. Oczywiście przelot do miejsca docelowego, przeloty dodatkowe i pobyty w hotelach 4/5* też są „w cenie”. Tutaj jednak można sporo sobie pomóc obserwując różne promocje czy korzystając z programów lojalnościowych. Stosunkowo niewiele wydałem na wstępy (sporo miejsc w Japonii zwiedziłem już wcześniej) i na jedzenie (w dniach, kiedy latałem (a było ich sporo) korzystałem z oferty gastronomicznej saloników, a także darmowych posiłków na pokładzie).

Człowiek z Zachodu przybywając do Japonii musi dokonać wielu drobnych wewnętrznych kompromisów, na przykład polubić dziwnie pachnące (i smakujące) potrawy oraz zaakceptować, że obecnie w kraju naprawdę panuje nastrój przygnębienia. Docenić niezwykłą cierpliwość i grację, z jaką Japończycy tolerują naszą niezdarność. Kraj ten jest dziwnie spokojnym miejscem. Może dlatego, że ludzie tak dyskretnie korzystają ze zdobyczy techniki? Trudno powiedzieć, to trzeba przeżyć. Dzięki wszystkim, którzy dobrnęli do końca.



29 listopada 2015

Okinawa – japońskie Hawaje

DCIM285MEDIA

Na początku opisu mojego pobytu na Okinawie warto powiedzieć sobie, że to jedna z kilku japońskich wysp, które oferują widoki utożsamiane z Karaibami. Archipelag ten położony jest na Oceanie Spokojnym i leży w strefie subtropikalnej, dzięki czemu mamy tutaj świetną pogodę przez cały rok, a średnia temperatura to 23 stopnie Celsjusza. Upałów nie ma w miesiącach luty-kwiecień i październik-listopad. Większe opady są od maja do czerwca. (więcej…)



23 listopada 2015

Osaka – spotkanie po trzech latach

DCIM285MEDIA

Rano, tuż po obudzeniu się poszedłem do publicznej łaźni, gdzie sami osobnicy płci męskiej myli się. Siadłem koło nich na plastikowym krzesełku i również wziąłem prysznic. Następnie poszedłem do swojej skrytki po rzeczy i wymeldowałem się z kapsułowego hostelu. Moim celem na dzisiaj było odwiedzenie akwarium w Osace oraz lot na Okinawę. (więcej…)



1 lutego 2013

Wracamy z Japonii

Po powrocie z Kamakury i ostatniej, całej nieprzespanej nocy w Tokio zjedliśmy śniadanie i udaliśmy się już z bagażami do dzielnicy Asakusa kupić pamiątki za ostatnie pieniądze. Później pociągiem z jedną przesiadką pojechaliśmy na lotnisko Narita. Przy automacie wybraliśmy sobie miejsca w samolocie. Następnie kupiliśmy kartki pocztowe, nalepiliśmy znaczki i wysłaliśmy do Polski. (więcej…)



1 lutego 2013

Kamakura i poszukiwanie Fiji

Kolejny dzień to wycieczka do Kamakury, która znajduje się ponad 50 km na południowy zachód od Tokio. Tutaj głównym celem był pomnik Wielkiego Buddy wykonanego z brązu, wysokiego na 13,35 m i ważącego ok. 93 ton, ale również las bambusowy. Udało się wszystko obejrzeć. (więcej…)



1 lutego 2013

Tokio po raz drugi

Po około 1000 km nocnego przejazdu z Hiroszimy do Tokio, zakwaterowaliśmy się w hostelu (rezerwację robiliśmy dzień wcześniej, ponieważ w planie wycieczki pominęliśmy jeden dzień). Po śniadaniu ruszyliśmy ponownie do centrum miasta, żeby zobaczyć kolejne, charakterystyczne zabudowania. (więcej…)