Tag Archives: hotel
16 czerwca 2017

Pobyt w Hilton Mauritius Resort & Spa

DCIM299MEDIA

Moja wycieczka wydawałoby się, że dobiega końca, ale…. o tym przeczytacie w dalszych akapitach 😀

Kolejny dzień wstaję kilka minut po godzinie 6 i idę na spacer po plaży. Słoneczko jeszcze schowane, ale możliwe, że niebawem się pojawi. W końcu jestem po stronie zachodniej i dociera ono tutaj trochę później. Liczę na piękny słoneczny dzień, żeby jeszcze wykorzystać ostatnie chwile w tym rajskim miejscu. Poniżej pokazuję Wam na zdjęciu otrzymane prezenty od obsługi hotelu tj. torbę plażową (bardzo praktyczna i dobrze wykonana!) oraz koszulkę do spania (jeszcze nie testowałem, ale rozmiar jest okey, zresztą pani mówiła, że w razie czego wymienią na inny). (więcej…)



5 października 2015

Południe Phuket – mało popularny kierunek?

IMG_3148

Po pobycie na Krabi zdecydowaliśmy się udać na ostatnie 3 dni na Phuket. Wyspa Phuket rozciągająca się na 540 kilometrów kwadratowych, to największa i bezsprzecznie najsłynniejsza wyspa Tajlandii. Podróżując po Phuket zupełnie brak uczucia bycia na wyspie. W dodatku most, który łączy Phuket z resztą kraju ma zaledwie 650 metrów długości. Łącznie wyspę odwiedza ponad 3 miliony turystów rocznie. (więcej…)



10 sierpnia 2014

DoubleTree by Hilton Hotel w Warszawie – relacja z pobytu

8 sierpnia wybraliśmy się prosto z Pleszewa do Warszawy. Co to znaczy prosto? Przez Poznań, gdzie z dworca głównego podjechaliśmy dzięki Blacklane na lotnisko im. H.Wieniawskiego w Poznaniu. Mieliśmy godzinę do odlotu. Weszliśmy do saloniku, gdzie napiliśmy się kawy i zjedliśmy kanapki (tak, tym razem były dostępne kanapki). Nasz lot był prawie punktualny i trwał zaledwie 40 minut.

Lecieliśmy przez strefę turbulencji – bardzo ciemne chmury, przez co trochę trzęsło. Po wylądowaniu ponad 20 minut czekania na bagaż i ponownie Blacklane z szoferem o niepolskim nazwisku zawieziono nas do hotelu DoubleTree by Hilton Hotel & Conference Centre Warsaw, który znajduje się 19 km od lotniska F.Chopina. Na miejscu zostaliśmy bardzo mile przywitani ciepłym ciastkiem z czekoladą (genialny smak) i otrzymaliśmy pokój na 2 piętrze typy Executive z dostępem do Bussines Lounge. Jest on dla Gości w pokojach o podwyższonym standardzie 7 dni w tygodniu w godz. 7:00 – 23:00. W komfortowej przestrzeni z tarasem zlokalizowanej na poziomie +2 oferuje:

  • bufet śniadaniowy 7:00 – 10:00
  • napoje gorące (kawa, herbata, czekolada) 11:00 – 23:00
  • napoje zimne 7:00 – 23:00
  • przekąski i Cocktail Hour 18:00 – 20:00

To wszystko dzięki złotemu statusowi w sieci Hilton. Jak się później okazało byliśmy jedynymi gośćmi, który posiadali takie uprawnienia. Personel zapytał czy ma nam przygotować śniadanie w saloniku czy może przynieść do pokoju. Już od początku lekko nas zawstydzili. Ustaliliśmy jednak, że zjemy śniadanie standardowo w hotelowej restauracji.

Nasz pokój był bardzo przestronny i pachniał nowością. Dosłownie do niczego nie można było się przyczepić. Nowoczesne i przestronne pokoje wyposażone są w telewizor z płaskim ekranem oraz łóżka marki Sweet Dreams. W łazienkach znajdują się ręczniki, suszarka do włosów i bezpłatny zestaw kosmetyków. Do tego w łazience zainstalowane są głośniki co pozwala na słuchanie telewizji pod prysznicem. W pokoju zestaw do kawy i herbaty.

Tego dnia poszliśmy o 18 do saloniku, żeby coś zjeść. Tutaj dostępne owoce, mięso na ciepło, sosy, różne przekąski i napoje ciepłe oraz zimne. Napiliśmy się również dobrego białego i czerwonego wina. Nie było mocnych alkoholi czyt. wódki i rumu.

W okolicy hotelu nie ma sklepów. Najbliżej jest do stacji benzynowej ok. 300-400 metrów.

Rano serwowane jest w restauracji śniadanie. W sobotę od 8 do 11. O tym co można zjeść przekonacie się na poniższych zdjęciach. Wszystko świeże i bardzo dobre. Największą radość sprawiły mi jednak borówki oraz maliny. Z konkretów na pewno łosoś oraz naleśniki z serem. W czasie naszego pobytu spotkaliśmy w hotelu DoubleTree by Hilton Hotel Annę Wyszkoni oraz piłkarzy Legi Warszawa.

Po śniadaniu poszliśmy zobaczyć strefę rekreacyjną. Siłownia jest wyposażona w genialny sprzęt Precor. Bieżnie, rowerki czy orbitreki wyposażono w duże dotykowe ekrany z dostępem do Internetu (nie działała telewizja). Podczas biegania mogliśmy oglądać filmy z YouTube. Wszystko nowe i niezniszczone, jak w innych hotelach, które odwiedzaliśmy w przeszłości.

Hotel Hilton oferuje również basen dla gości, jacuzzi oraz saunę suchą i parową. Goście otrzymują ręczniki i kluczyki do szatni. Basen typowo rekreacyjny, raczej za mały do pływania. Jacuzzi sporej wielkości z leżakami w wodzie. Znajduje się ono w specyficznym pomieszczeniu, gdzie panuje bardzo przyjemny nastrój. To sprawia, że łatwo się zrelaksować i odpocząć.

Przy hotelu znajduje się duży ogród, z leżakami, stolikami oraz ścieżkami do spacerowania. Wszystko bardzo zadbane. Dobrze, że był słoneczny dzień, to też mogliśmy trochę poopalać się w ciszy i spokoju.

Pomimo, że zgłosiliśmy późny check out (o 14:00) to nasze karty przestały działać. Nie mogliśmy windą wjechać na 2 piętro (wymaga ona karty). Obsługa zareagowała natychmiast. Pani manager pojechała z nami do pokoju, a tam już czekał pan z obsługi z nową kartą. Byliśmy zaskoczeni tak szybkim działaniem.

Ogólnie rzecz biorąc DoubleTree by Hilton Hotel w Warszawie jest w tym momencie naszym numerem 1 w stolicy. Przy cenie około 200 złotych za pobyt w pokoju dwuosobowym to dobry wybór. Kiedy jednak mamy złoty status i otrzymujemy jeszcze dostęp do saloniku i pokój o najwyższym standardzie, to wybór staje się idealny! Polecamy przede wszystkim za czystość, genialną obsługę oraz doskonałe zaplecze.

IMG_0780

IMG_0783

IMG_0925

IMG_0924

IMG_0918

Piękny ogród przy hotelu

IMG_0916

Ciastko podane w dzień wykwaterowania

IMG_0905

IMG_0903

IMG_0888

Jacuzzi tylko dla nas 😉

IMG_0871

IMG_0870

Niesamowicie wygodne kanapy przy basenie

IMG_0868

IMG_0864

IMG_0863

IMG_0855

Restauracja, gdzie jedliśmy śniadanie

IMG_0850

IMG_0849

IMG_0848

IMG_0847

IMG_0843

IMG_0842

IMG_0841

IMG_0825

IMG_0810

Executive Lounge

IMG_0807

IMG_0806

IMG_0805

IMG_0803

IMG_0791

Powitalne ciasteczko

IMG_0785



23 czerwca 2014

Galini Sea View – hotel na piątkę

Galini Sea View, czyli hotel w którym spędziliśmy sześć dni na Krecie, nic nie robiąc, tylko odpoczywając. Trafiliśmy tutaj przypadkiem. Dlaczego? Długa historia, ale pokrótce wyjaśnię, że wcześniej dokonaliśmy rezerwacji czterech pokoi w hotelu Santa Marina Beach w cenie 4x niższej niż we wszystkich innych portalach. Taką „promocję” zaoferowało Alpharooms. Cena podejrzanie niska okazała się błędem do którego pośrednik przyznał się na tydzień przed naszymi wakacjami i chciał nam zwrócić pełną kwotę. Niestety to w żaden sposób nas nie zadowalało, więc napisałem maila z prośbą o nocleg w innym miejscu o takim samym standardzie w pobliżu. I tak bez problemu przypadł nam komfortowy Galini Sea View. (więcej…)



9 lipca 2013

Dzień wolny na Bali! Hurrraaaa

To miał być dzień przeznaczony tylko na odpoczynek. Rzeczywiście tak było. Wstaliśmy na śniadanie i wtedy jeszcze nic nie zapowiadało katastrofy. Ta przyszła w momencie, kiedy odpoczywaliśmy przy hotelu, na wygodnych leżakach i kąpaliśmy się w doskonałym basenie. Mój żołądek odmówił posłuszeństwa. Przejedzony! Po tym co jadłem dzień wcześniej na sylwestra trudno się dziwić. Ilościowo można by wyżywić małe przedszkole. A ja to wszystko sam. Ale kusiło – te owoce, ciastka, napoje eh… a teraz ledwo chodzę z bólu. Na myśl o jedzeniu muszę iść do łazienki, bo mam odruch wymiotny. Chcę być fair i idę z Agatą na obiad do najbliższej restauracji, gdzie podają podobno coś smacznego. Teraz jak to piszę żałuję, że nie zjadłem, ale wtedy nie mogłem nawet na to patrzeć. Obiad za ok. 5-6 złotych i szybko do hotelu. Idę spać, pomimo, że jest 18. Jutro jedziemy zwiedzać wyspę. (więcej…)