Tag Archives: hilton
16 czerwca 2017

Pobyt w Hilton Mauritius Resort & Spa

DCIM299MEDIA

Moja wycieczka wydawałoby się, że dobiega końca, ale…. o tym przeczytacie w dalszych akapitach 😀

Kolejny dzień wstaję kilka minut po godzinie 6 i idę na spacer po plaży. Słoneczko jeszcze schowane, ale możliwe, że niebawem się pojawi. W końcu jestem po stronie zachodniej i dociera ono tutaj trochę później. Liczę na piękny słoneczny dzień, żeby jeszcze wykorzystać ostatnie chwile w tym rajskim miejscu. Poniżej pokazuję Wam na zdjęciu otrzymane prezenty od obsługi hotelu tj. torbę plażową (bardzo praktyczna i dobrze wykonana!) oraz koszulkę do spania (jeszcze nie testowałem, ale rozmiar jest okey, zresztą pani mówiła, że w razie czego wymienią na inny). (więcej…)



11 maja 2017

Zwiedzanie Dubaju i pobliskiej Szardży

_MG_6267

Wstaję o zaplanowanej godzinie, chociaż ochoty specjalnej nie mam. Po ostatniej nieprzespanej nocy, teraz tylko kilka godzin snu i wciąż jestem nie w pełni sił. W Dubaju jednak mam tylko jeden dzień, więc ruszam na pierwsze piętro do hotelowej restauracji, gdzie jem śniadanie. Wybór jedzenia jest przyzwoity i trudno do czegoś się przyczepić. Oczywiście widziałem już dużo więcej ciekawych potraw w hotelach tej marki, ale nie jest najgorzej. Zamawiam omleta, nakładam kilka dodatków i wypijam mocną kawę na rozbudzenie.

Po śniadaniu zrobiłem sobie przechadzkę po hotelu, żeby zobaczyć co ma on do zaoferowania. Najlepsze wrażenie zrobił na mnie basen, a w zasadzie dwa baseny – po jednym z każdej strony hotelu. Po tym wróciłem do pokoju skończyć pewne rzeczy do pracy i ruszyłem na zwiedzanie Dubaju. Musiałem wrócić na przystanek autobusowy, z którego dotarłem na stację metra, a następnie pojechałem w stronę Business Bay. Już z okien widać, że Dubaj i Szardża to bardzo czyste i ułożone miasta. Ruch uliczny jest bardzo intensywny i to praktycznie przez całą dobę. Z kolei w metrze nie można żuć gumy czy jeść i pić. W tym mieście niecałe 15% ludzi to miejscowi, a reszta to ludzie z Europy i klasa robotnicza.

Wróćmy jednak do mojego zwiedzania Dubaju. Z uwagi, że byłem tutaj teraz chyba czwarty raz i najważniejsze punkty mam „zaliczone” to nie miałem specjalnego parcia na skakanie po najpopularniejszych atrakcjach. Gdzieś wyczytałem, że świetny widok jest na hotelu Marriott i właśnie do niego się udałem. Rzeczywiście można wjechać na 55 piętro i zobaczyć miasto z góry lub udać się na piętro 7 i zobaczyć miasto z innej perspektywy. Następnie udałem się na długi spacer w stronę Burj Khalifa. Tego dnia, pomimo, że było bardzo ciepło to miastu dokuczał smog. Słońce nie mogło się przebić przez co i zdjęcia nie robią takiego wrażenia, jak w słoneczną pogodę.

Jak widzicie mieszkańcy Dubaju odpoczywają w różny sposób. Nie ma tutaj na trawnikach napisu „nie deptać”, tylko można spokojnie się na nim położyć i zrelaksować. Kolejki pasażerów do autobusu ustawiają się same z siebie, jest spokojnie i nie ma przepychania czy walki o miejsce. Niestety mój powrót to był istny koszmar. Korek na trasie Dubaj – Szardża przesuwał się w żółwim tempie, przez co cała droga zabrała mi około 2 godzin. To chyba niecodzienna sytuacja, bowiem inni pasażerowie wyglądali na zdziwionych i zaskoczonych.

Spacerowałem także po Szardży, która zrobiła na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Jest to spokojne, ciche (w dzień) miasteczko z pięknymi widokami. Chodzenie deptakiem wzdłuż „laguny” pozwala zapomnieć o bożym świecie i podziwiać wyrastające z ziemi wieżowce oraz meczety. Przed godziną 18 wróciłem w końcu do hotelu, żeby wykąpać się i spakować. Wróciłem do recepcji, żeby zapłacić za pobyt i wymeldować się. Przemiła kobieta zaproponowała mi, żeby poczekał na swój lot w saloniku i zjadł tam kolację, po czym sama zaprowadziła mnie do niego (a przecież dobrze wiedziałem gdzie jest). Bardzo miło nam się rozmawiało m.in. o jej podróżach po Europie (najbardziej zauroczona jest Wenecją).

Na kolację serwowana była ryba w panierce i sajgonki, a także liczne warzywa, sery, słodkości oraz napoje (nie było alkoholu). Lounge znajduje się na 17 piętrze i oferuje piękne widoki na lagunę. W trakcie mojego pobytu nie było zbyt wiele osób. Już wtedy Google wyświetliło mi wiadomość, że mój lot Cebu Pacific jest opóźniony o około 1 godzinę. Przez to niespecjalnie spieszyłem się na lotnisko, ale wiedząc o korkach pojechałem tam ze sporym wyprzedzeniem. Tym razem dotarłem na miejsce po około 30 minutach z jedną przesiadką.

Po dojechaniu czerwoną linią metra do stacji Terminal 1 skierowałem swoje kroki do stanowiska Cebu Pacific, żeby wydrukowano mi bilet. Nie było praktycznie żadnej kolejki, dzięki czemu mogłem od razu iść do kontroli imigracyjnej i bagażowej, a następnie spokojnie poczekać na rejs w jednym z saloników, które dostępne są z kartą PP.

Lot do Manili był tak jak wcześniej wiedziałem o jedną godzinę. Kolejka do samolotu była bardzo długa, a jednak trafił mi się rząd w środku z dwoma miejscami obok! Dzięki temu mogłem podróżować bardzo komfortowo. Warto dodać także, że wcale nie było zimno o czym się naczytałem na forum. Przezorny zabrałem nawet ze sobą mały koc na wypadek niesprzyjającej temperatury, ale był on w zasadzie potrzebny. Z drugiej strony wolę spać będąc czymś przykryty, a na pokładzie koce Cebu Pacific są dodatkowo płatne, podobnie jak jedzenie i picie.



24 kwietnia 2017

Dookoła świata w 13 dni: Apartament prezydencki na Bali

_MG_1082

O godzinie 17 zamawiam Ubera do hotelu Conrad Bali, żeby zawiózł mnie do ostatniego już miejsca, gdzie będę nocował na tej indonezyjskiej wyspie, a dokładnie do Hilton Garden Inn. Jest to nowy hotel, otwarty w kwietniu 2016 roku. Znajduje się on bardzo blisko lotniska. Droga zajmuje nam około 20 minut. Oczywiście przed wjazdem na teren obiektu każdy samochód jest sprawdzany – zarówno podwozie, jak i bagażnik. Po podjechaniu pod lobby przechodzę do stanowiska check in. Tutaj bardzo uśmiechnięta recepcjonistka wita mnie z uśmiechem na twarzy i oznajmia, że pokój będzie gotowy za 5 minut. Hmm, zakwaterowanie jest teoretycznie od 15:00, więc powinien być już gotowy dawno temu, ale przecież parę minut nie robi mi różnicy, więc idę do baru zobaczyć jakiś mecz ligi holenderskiej w piłkę nożną. Okazuje się, że z 5 minut robi się 15, ale w końcu dostaję kartę do pokoju i idę zobaczyć czy wydane 6000 punktów HHonors na pokój typu Presidential Suite było dobrym dealem. (więcej…)



13 lipca 2016

Szybkie zwiedzanie Paryża i powrót do domu przez Brukselę

IMG_2836

Pisaliśmy Wam ostatnio o naszym weekendzie majowym na Seszelach. Relację skończyliśmy na locie powrotnym. Nie lecieliśmy jednak do Warszawy czy Berlina, ale do Paryża, gdzie zatrzymaliśmy się jeszcze na niespełna dwa dni. (więcej…)



8 maja 2016

Petronas Twin Towers, Central Market i Thean Hou, czyli zwiedzamy Kuala Lumpur

Po całej nieprzespanej nocy funkcjonowaliśmy lepiej, niż można się było tego spodziewać. Z przyjemnością zjedliśmy śniadanie we wspomnianej poczekalni Dnata i na 40 minut przed lotem udaliśmy się na boarding. Skanowanie bagażu odbywało się dopiero przed samym wejściem do hali do której podłączony był rękaw do samolotu. Co można powiedzieć o rejsie z Singapuru do Kuala Lumpur liniami JetStar? Chyba tylko tyle, że się odbył. JetStar to jeden z tanich przewoźników, który nigdy nas nie zawiódł. Po raz kolejny obsługa uśmiechnięta, brak jakichkolwiek uwag do niewielkiego nadbagażu i lot o planowanym czasie. (więcej…)



17 stycznia 2015

Pobyt w Hilton Sofia i spacer po mieście

Drugi dzień naszego pobytu w Sofii przejechaliśmy taksówką z Holiday Inn Sofia do Hilton Sofia, gdzie zostaliśmy natychmiast zakwaterowani. Jako posiadacze złotego statusu w sieci Hilton otrzymaliśmy darmowy upgrade do pokoju Executive z dostępem do saloniku, który umieszczony jest na pierwszym piętrze hotelu. Nasz pokój znajdował się na szóstym piętrze i był położony daleko od winy. W środku czekał na nas standard podobny do poprzednika. Wszystko zobaczycie poniżej na zdjęciach. Miłym prezentem, który czekał na nas po powrocie do pokoju (około godziny 15) była darmowa butelka dużej wody oraz czekoladki Lindor. (więcej…)



18 sierpnia 2014

Hilton Warsaw i nasz pobyt w stolicy

Drugiego dnia naszego pobytu w stolicy przejechaliśmy z Blacklane do drugiego hotelu, gdzie mieliśmy zarezerwowany nocleg. To Hilton znajdujący się na ulicy Grzybowskiej. Już w czasie zakwaterowania udzieliła się bardzo sympatyczna i miała obsługa. Pani w recepcji słuchając naszych pochwał odnośnie hotelu DoubleTree stwierdziła, ze nie mogą być gorsi i dała nam pokój Executive na 21 piętrze z dostępem do saloniku. (więcej…)



10 sierpnia 2014

DoubleTree by Hilton Hotel w Warszawie – relacja z pobytu

8 sierpnia wybraliśmy się prosto z Pleszewa do Warszawy. Co to znaczy prosto? Przez Poznań, gdzie z dworca głównego podjechaliśmy dzięki Blacklane na lotnisko im. H.Wieniawskiego w Poznaniu. Mieliśmy godzinę do odlotu. Weszliśmy do saloniku, gdzie napiliśmy się kawy i zjedliśmy kanapki (tak, tym razem były dostępne kanapki). Nasz lot był prawie punktualny i trwał zaledwie 40 minut.

Lecieliśmy przez strefę turbulencji – bardzo ciemne chmury, przez co trochę trzęsło. Po wylądowaniu ponad 20 minut czekania na bagaż i ponownie Blacklane z szoferem o niepolskim nazwisku zawieziono nas do hotelu DoubleTree by Hilton Hotel & Conference Centre Warsaw, który znajduje się 19 km od lotniska F.Chopina. Na miejscu zostaliśmy bardzo mile przywitani ciepłym ciastkiem z czekoladą (genialny smak) i otrzymaliśmy pokój na 2 piętrze typy Executive z dostępem do Bussines Lounge. Jest on dla Gości w pokojach o podwyższonym standardzie 7 dni w tygodniu w godz. 7:00 – 23:00. W komfortowej przestrzeni z tarasem zlokalizowanej na poziomie +2 oferuje:

  • bufet śniadaniowy 7:00 – 10:00
  • napoje gorące (kawa, herbata, czekolada) 11:00 – 23:00
  • napoje zimne 7:00 – 23:00
  • przekąski i Cocktail Hour 18:00 – 20:00

To wszystko dzięki złotemu statusowi w sieci Hilton. Jak się później okazało byliśmy jedynymi gośćmi, który posiadali takie uprawnienia. Personel zapytał czy ma nam przygotować śniadanie w saloniku czy może przynieść do pokoju. Już od początku lekko nas zawstydzili. Ustaliliśmy jednak, że zjemy śniadanie standardowo w hotelowej restauracji.

Nasz pokój był bardzo przestronny i pachniał nowością. Dosłownie do niczego nie można było się przyczepić. Nowoczesne i przestronne pokoje wyposażone są w telewizor z płaskim ekranem oraz łóżka marki Sweet Dreams. W łazienkach znajdują się ręczniki, suszarka do włosów i bezpłatny zestaw kosmetyków. Do tego w łazience zainstalowane są głośniki co pozwala na słuchanie telewizji pod prysznicem. W pokoju zestaw do kawy i herbaty.

Tego dnia poszliśmy o 18 do saloniku, żeby coś zjeść. Tutaj dostępne owoce, mięso na ciepło, sosy, różne przekąski i napoje ciepłe oraz zimne. Napiliśmy się również dobrego białego i czerwonego wina. Nie było mocnych alkoholi czyt. wódki i rumu.

W okolicy hotelu nie ma sklepów. Najbliżej jest do stacji benzynowej ok. 300-400 metrów.

Rano serwowane jest w restauracji śniadanie. W sobotę od 8 do 11. O tym co można zjeść przekonacie się na poniższych zdjęciach. Wszystko świeże i bardzo dobre. Największą radość sprawiły mi jednak borówki oraz maliny. Z konkretów na pewno łosoś oraz naleśniki z serem. W czasie naszego pobytu spotkaliśmy w hotelu DoubleTree by Hilton Hotel Annę Wyszkoni oraz piłkarzy Legi Warszawa.

Po śniadaniu poszliśmy zobaczyć strefę rekreacyjną. Siłownia jest wyposażona w genialny sprzęt Precor. Bieżnie, rowerki czy orbitreki wyposażono w duże dotykowe ekrany z dostępem do Internetu (nie działała telewizja). Podczas biegania mogliśmy oglądać filmy z YouTube. Wszystko nowe i niezniszczone, jak w innych hotelach, które odwiedzaliśmy w przeszłości.

Hotel Hilton oferuje również basen dla gości, jacuzzi oraz saunę suchą i parową. Goście otrzymują ręczniki i kluczyki do szatni. Basen typowo rekreacyjny, raczej za mały do pływania. Jacuzzi sporej wielkości z leżakami w wodzie. Znajduje się ono w specyficznym pomieszczeniu, gdzie panuje bardzo przyjemny nastrój. To sprawia, że łatwo się zrelaksować i odpocząć.

Przy hotelu znajduje się duży ogród, z leżakami, stolikami oraz ścieżkami do spacerowania. Wszystko bardzo zadbane. Dobrze, że był słoneczny dzień, to też mogliśmy trochę poopalać się w ciszy i spokoju.

Pomimo, że zgłosiliśmy późny check out (o 14:00) to nasze karty przestały działać. Nie mogliśmy windą wjechać na 2 piętro (wymaga ona karty). Obsługa zareagowała natychmiast. Pani manager pojechała z nami do pokoju, a tam już czekał pan z obsługi z nową kartą. Byliśmy zaskoczeni tak szybkim działaniem.

Ogólnie rzecz biorąc DoubleTree by Hilton Hotel w Warszawie jest w tym momencie naszym numerem 1 w stolicy. Przy cenie około 200 złotych za pobyt w pokoju dwuosobowym to dobry wybór. Kiedy jednak mamy złoty status i otrzymujemy jeszcze dostęp do saloniku i pokój o najwyższym standardzie, to wybór staje się idealny! Polecamy przede wszystkim za czystość, genialną obsługę oraz doskonałe zaplecze.

IMG_0780

IMG_0783

IMG_0925

IMG_0924

IMG_0918

Piękny ogród przy hotelu

IMG_0916

Ciastko podane w dzień wykwaterowania

IMG_0905

IMG_0903

IMG_0888

Jacuzzi tylko dla nas 😉

IMG_0871

IMG_0870

Niesamowicie wygodne kanapy przy basenie

IMG_0868

IMG_0864

IMG_0863

IMG_0855

Restauracja, gdzie jedliśmy śniadanie

IMG_0850

IMG_0849

IMG_0848

IMG_0847

IMG_0843

IMG_0842

IMG_0841

IMG_0825

IMG_0810

Executive Lounge

IMG_0807

IMG_0806

IMG_0805

IMG_0803

IMG_0791

Powitalne ciasteczko

IMG_0785