Archive by Author
22 czerwca 2017

Piękna Blue Bay i powrót do domu

_MG_8877

Dodatkowy dzień pobytu na Mauritiusie zacząłem od śniadania w hotelowej restauracji. Uznałem, że to już będzie na koszt Eurowings ;), więc skorzystałem z tej dodatkowo płatnej w hotelach Holiday Inn opcji. Tutaj niestety dosyć mocno się zawiodłem, ponieważ wybór jedzenia był skromny, a nawet bardzo skromny. Oczywiście piszę to w kontekście innych hoteli, a nie tego co prezentuje moja prywatna lodówka 😉 Ale ponownie bardzo dobre wrażenie zrobiła na mnie obsługa, niezwykle uprzejma i kompetentna. (więcej…)



16 czerwca 2017

Pobyt w Hilton Mauritius Resort & Spa

DCIM299MEDIA

Moja wycieczka wydawałoby się, że dobiega końca, ale…. o tym przeczytacie w dalszych akapitach 😀

Kolejny dzień wstaję kilka minut po godzinie 6 i idę na spacer po plaży. Słoneczko jeszcze schowane, ale możliwe, że niebawem się pojawi. W końcu jestem po stronie zachodniej i dociera ono tutaj trochę później. Liczę na piękny słoneczny dzień, żeby jeszcze wykorzystać ostatnie chwile w tym rajskim miejscu. Poniżej pokazuję Wam na zdjęciu otrzymane prezenty od obsługi hotelu tj. torbę plażową (bardzo praktyczna i dobrze wykonana!) oraz koszulkę do spania (jeszcze nie testowałem, ale rozmiar jest okey, zresztą pani mówiła, że w razie czego wymienią na inny). (więcej…)



11 czerwca 2017

Najpiękniejsze miejsca na Mauritiusie

_MG_8343

Znowu nie pospałem za długo, chociaż wreszcie złamałem barierę 6h i było trochę dłużej. A to wszystko dlatego, że śniadanie w hotelu serwowane było od godziny 7 rano. Punktualnie o tym czasie zaniosłem bagaże do samochodu, oddałem klucze od pokoju w recepcji i poszedłem do restauracji. Wybór jedzenia jak na budżetowy hotel przystało. Mimo wszystko bardzo smaczne były naleśniki, a do nich wypiłem mocną kawę i byłem już w pełni gotowy, żeby ponownie pojechać do Parku Narodowego Chamarel. Tym razem jednak szybko zweryfikowałem ustawienia nawigacji i postanowiłem jechać drogą dłuższą (wzdłuż zachodniego wybrzeża), ale mając pewność, że tutaj nie spotkam hindusów obchodzących swoje święto. Mimo wszystko ich spotkałem, ale w mniejszej liczbie i tylko na krótkim odcinku, więc było to do zaakceptowania. Zwróciłem uwagę na sposób w jaki radzą sobie z nisko zawieszonymi drutami w poprzek drogi. Jedna z osób ma bardzo długi kij, którym podnosi wspomniane przewody i tym samym korowód z wysokim ołtarzem czy świątynią bambusową może przejść nie powodując zniszczeń. (więcej…)



11 czerwca 2017

Najpiękniejsza plaża na Mauritiusie

_MG_8239

Do dyspozycji otrzymałem bardzo przyzwoity samochód z automatyczną skrzynią biegów. Przypomnijmy, że na Mauritiusie jest ruch lewostronny, jednak jakoś nigdy nie mam z tym problemu i mój mózg automatycznie przystosowuje się do nowych warunków. Dodajmy, że miałem już przyjemność jeździć np. w RPA czy w Nowej Zelandii. Pierwszym punktem, który obrałem sobie tego dnia była plaża Trou aux Biches, która znajdowała się zaledwie 10 km na północ od hotelu Intercontinental. Dotarłem tam w kilka minut, zapakowałem samochód na darmowym parkingu przy plaży i udałem się na spacer. I od razu mogę powiedzieć, że była to najpiękniejsza plaża jaką miałem okazję zobaczyć na Mauritiusie. Woda ma tutaj niesamowity kolor i jest bardzo ciepła, a także płytka. Zejście jest łagodne, a wzdłuż plaży ciągną się gęste palmy. Gdybym w przyszłości miał wrócić na wyspę to zapewne poświeciłbym pewien czas na odpoczynek tutaj i kąpiele w oceanie. Tym razem jednak po spacerze ruszyłem dalej. (więcej…)



10 czerwca 2017

Jeden dzień w Intercontinental Mauritius

DCIM299MEDIA

Kolejna krótka noc. Nie wiem czy przyzwyczaiłem już organizm, że w trakcie tego wyjazdu nie śpię więcej niż 6 godzin. Tym razem położyłem się o 2:30, a wstałem dokładnie o 6:00. Budzik musiał jednak mi pomóc. Pakowania nie miałem zbyt wiele, ponieważ w hotelu spędziłem mało czasu. Ogarnąłem się i zjechałem na poziom recepcji, żeby zjeść śniadanie, które w hotelu Holiday Inn Express Kuala Lumpur City Center serwowane jest od godziny 6:30. Wybór jedzenia przeciętny. To znaczy niezły, ale ostatnio się trochę przyzwyczaiłem do większego wachlarzu potraw (czyt. Hilton, Conrad, Intercontinental). Dobrze, że specjalnie nie jestem głody, więc po 10 minutach jestem już w samochodzie Ubera i jadę na dworzec KL Sentral, żeby wrócić na lotnisko. Koszt transferu to jedyne 11 RM. (więcej…)



10 czerwca 2017

Kuching – co warto zobaczyć?

_MG_7771

Pierwszy dzień w Malezji, a dokładniej w Kuching zaczynam od wyłączenia budzika o godzinie 6 i śpię kolejne 45 minut. To powoduje, że nie mam szans zdążyć na autobus o 7:20, którym można dojechać do Semenggoh na karmienie orangutanów. W związku z tym zmieniłem plany i poszedłem na śniadanie do hotelowej restauracji. Oczywiście funkcjonuje tutaj szwedzki stół. Wybór jedzenia, jak przystało na Hiltona był bardzo szeroki. Widząc sushi skupiłem się na nim, chociaż nie było ono tak smaczne jak miałem okazję jeść wcześniej np. w Macau. (więcej…)



26 maja 2017

Z Hong Kongu na Borneo z ryzykowną przesiadką

_MG_7519

Dzisiaj odcinek mocno lotniczy, bowiem czekały mnie dwa loty z dosyć ryzykowną przesiadką w Kuala Lumpur. Czy się udało? Zapraszam do dalszej lektury 😉 (więcej…)



23 maja 2017

„Zima” w Hong Kongu

_MG_7257

Kolejny raz wstałem bardzo wcześnie, bo już przed 7 rano. Wszystko to było spowodowane zakupionym biletem na rejs powrotny do Hong Kongu o 11:30. Z drugiej strony mam dłuższy dzień i mogę więcej zrobić podczas tak krótkiego pobytu w każdym z miejsc na mojej trasie. Poszedłem więc od razu na śniadanie do restauracji, która znajduje się na poziome recepcji. Wcale nie jest łatwo tam trafić, bowiem zlokalizowana jest ona jakby pomiędzy innymi sklepami i restauracjami, które są w centrum handlowym. Dopiero jeden z ochroniarzy skierował mnie we właściwym kierunku (naprzeciwko MCDonalda). Wybór jedzenia zwala z nóg. Mamy wszystko czego dusza zapragnie. Nawet znalazło się miejsce dla kuchni japońskiej, indyjskiej czy chińskiej. Szkoda, że praktycznie nie byłem głody po świetnej kolacji poprzedniego wieczoru. W związku z tym nie zabawiłem tam długo i tylko podpisałem rachunek i poszedłem zobaczyć jak prezentuje się część rekreacyjna hotelu. Zawitałem na basen, gdzie otrzymałem ręcznik i poszedłem poopalać się na leżaku. Pogoda tego dnia była ponownie genialna i można było poczuć się jakby był środek lata. (więcej…)