Tag Archives: ryanair
23 lutego 2015

Kilka dni w hiszpańskim Lloret de Mar

Miasto ma opinię stolicy rozrywki na Costa Brava. Udaliśmy się tam, mimo, że nie należymy do grona spragnionych rozrywek w nocnych lokalach turystów. Wybór padł na Lloret głównie ze względu na położenie i bliskość lotniska w Gironie. Dzięki temu, że nasz pobyt przypadał na początek lutego, ominął nas szczyt sezonu turystycznego i wszystko, co się z nim wiąże: upały, tłumy turystów i wszechobecny gwar. (więcej…)



16 lutego 2015

Jednodniowe zwiedzanie Palermo

Kolejny dzień na włoskiej wyspie postanowiliśmy przeznaczyć na poznanie jej stolicy. Rano, ponownie po pysznym śniadaniu poszliśmy pobiegać. Tym razem nie było już tak słonecznie, wiał wiatr, a my ruszyliśmy w przeciwnym kierunku. Tym samym poznaliśmy peryferie Palermo, które wyglądają przerażająco. Są brudne, niezadbane i liczne biednych mieszkańców. (więcej…)



13 lutego 2015

3-dniowy wypad na Sycylię

Pod koniec stycznia, kiedy pogoda w Polsce nie napawała optymizmem postanowiliśmy wybrać się do Włoch. Nasza trasa przelotu, jak to często bywa przy tanim lataniu była dosyć skomplikowana. To wszystko nie przeszkodziło nam jednak w odbyciu kolejnego, bardzo sympatycznego tripu. Tym razem przygodę rozpoczęliśmy we Wrocławiu, do którego dojechaliśmy pociągiem. Tutaj we wtorki nie ma w okolicach godziny 10 praktycznie wcale ruchu, bowiem nie odbywają się żadne odloty. To pozwoliło nam przejść ekspresową kontrolę bezpieczeństwa (swoją drogą fast line był zamknięty) i udać się do saloniku na drugie śniadanie. W saloniku również pustki. Dopiero kiedy zbliżał się lot do Warszawy zaczęli pojawiać się nowi pasażerowie. (więcej…)



26 stycznia 2015

Saloniki – szybkie zwiedzanie miasta

Kolejny dzień rozpoczęliśmy ekstremalnie wcześnie, bo już przed 5 byliśmy na nogach. Wykwaterowanie z hotelu London przebiegło ekspresowo i mogliśmy spokojnie udać się na przystanek. Ten zlokalizowany był ok. 200 metrów dalej przy ruchliwej drodze. Autobusy na tej trasie kursują co 20 minut i zaczynają od 5 rano w Pireusie. Nasz był znacząco opóźniony, bowiem o 5:25 przyjechał o 5:47, ale co najważniejsze do celu dojechał przed czasem.

(więcej…)



15 listopada 2014

Londyn – pierwszy przystanek w drodze do Kraju Kiwi

Rozpoczynamy relację z kolejnej wycieczki. Tym razem naszym celem są dwie wyspy Nowej Zelandii. Motywacją do tej wyprawy była, jak to najczęściej bywa cena bilety lotniczego. Kolejnym celem jest udział w Queenstown International Marathon (dzisiaj już wiemy, że będzie to tylko bieg na 10 km w ramach tej imprezy). Tyle słowem wstęp.

(więcej…)



9 września 2013

W drodze do Kapsztadu – Poznań-Warszawa-Rzym

30 sierpnia 2013 roku rozpoczęła się nasza kolejna wycieczka. Tym razem celem była Republika Południowej Afryki, a przede wszystkim Kapsztad. Spakowani w jeden plecak i jedną małą walizkę pojechaliśmy taksówką przed 8 rano na lotnisko w Poznaniu. Tutaj o 9 mieliśmy zaplanowany lot do Warszawy polskim LOTem. Całkiem sprawne przejście kontroli bezpieczeństwa po odstaniu kilkunastu minut w kolejce z uwagi na wakacyjne czartery do Grecji i Tunezji. Następnie szybkie wywołanie paxów do autobusu i kolejne oczekiwania na komplet, żeby podjechać pod samolot. W czasie lotu podano wyłącznie wodę i mały wafelek Prince Polo. W stolicy zameldowaliśmy się przed 10, jednak wystąpiły nieoczekiwane utrudnienia, bowiem Agata zapomniała z samolotu telefonu komórkowego i musieliśmy udać się do informacji po numer do obsługi LOTu. Na szczęście komórka została przyniesiona nam w przeciągu kilku minut. (więcej…)



20 sierpnia 2013

Z Rodos do Florencji + nocka na lotnisku w Bolonii

To był bardzo intensywny dzień. Wstaliśmy wcześnie i zjedliśmy śniadanie w hotelowej restauracji. Ponownie to samo, czyli bułka z miodem, jakieś tosty, sok i herbata. Następnie zapakowaliśmy się do naszego samochodu i udaliśmy się do muzeum pszczelarstwa. Tutaj jednak nasze zwiedzanie zakończyło się na degustacji miodu w sklepie. Ogólnie nie było w ogóle turystów. Miejsce to posiada chyba najwięcej reklam i drogowskazów na całej wyspie, jednak jak się okazuje to nie wystarcza. (więcej…)



19 sierpnia 2013

Bolonia – początek ekspresowego weekendu

11 kwietnia w czwartek rano pojechaliśmy samochodem z Rawicza na lotnisko do Wrocławia skąd już około godziny 7 mieliśmy lot do włoskiej Bolonii. Zmęczenie dawało we znaki i trudno było nie ziewać, aż do momentu udania się na włoską kawę. Wcześniej jednak musieliśmy opuścić lotnisko, żeby dostać się na przystanek lokalnych autobusów, żeby uniknąć horrendalnej opłaty 4E/os za przejazd do centrum. Co więcej nie było biletomatów, wiec pojechaliśmy z dużą polską grupą za darmo. Było trochę nerwowo w środku, więc wysiedliśmy wcześniej niż powinniśmy. (więcej…)