Lis 12

Ateny w jeden dzień

przez w Grecja

Dla wielu osób wycieczka do Aten na jeden dzień może wydawać się szaleństwem. Rzeczywiście lecąc z Europy centralnej na południe na kilka godzin to męcząca perspektywa. My mieliśmy jednak okazję polecieć porannym rejsem z Heraklionu do stolicy Grecji (około 30 minut) i ze spokojem pospacerować przez wiele godzin przed powrotem do Polski.

Niedzielny, bardzo wczesny poranek rozpoczęliśmy od powrotu z Tilisos na lotnisko w Heraklionie i oddania samochodu. Następnie liniami Aegean dotarliśmy do Aten, gdzie miejskim autobusem (5 Euro/os.) mieliśmy udać się do centrum miasta. Okazało się jednak, że tym razem przejazd nasz zakończy się dużo wcześniej, jeszcze na peryferiach Aten. Była tutaj jednak stacja metra, którym dojechaliśmy w miejsce, gdzie rozpoczęliśmy spacer w kierunku Akropolu.

Spod parlamentu było już bardzo blisko. Trzeba się było trochę spocić, żeby wejść na wzgórze. Nie żeby było wysoko, ale jednak pod górkę.

Tego dnia pogoda był przepiękna. Słońce mocno świeciło, a na niebie prawie nie było chmur. Upał może nie służy intensywnemu zwiedzaniu, ale mając w perspektywie nieunikniony powrót do polskiej rzeczywistości cieszyło nas to podwójnie. Wejście na Akropol jest darmowe dla studentów z czego oczywiście skorzystaliśmy 😉 Zapewne już ostatni raz… Akropol to jednak więcej niż sam ogromny Partenon. Obok stoi świątynia, która została poświęcona Atenie i Posejdonowi Erechtejon z przepięknie rzeźbionymi kariatydami. Fantastyczne są też widoki z Akropolu na miasto rozciągające się na czterech wzgórzach.

Dalej pochodziliśmy po uliczkach Monastiraki i Plaki, dzielnic położonych pod Akropolem – można tu kupić pamiątki. Następnie pokręciliśmy się jeszcze trochę po centrum Aten i zjedliśmy pitę.

Po powrocie na lotnisko, tym razem już od początku do końca metrem z jedną przesiadką. Poszliśmy odpocząć przed odlotem do saloniku

Czas upływał tak szybko, że nawet się nie spostrzegliśmy a na tablicy odlotów zrobiło się ostatnie wezwanie na nasz lot do Warszawy. Natychmiastowe spakowanie i szybki bieg do bramki. Tutaj okazuje się, że nie jesteśmy ostatni, uff. Wchodzimy bez kolejki jako osoby lecące w klasie C. Po wejściu na pokład jesteśmy poczęstowani lampą wina, a po starcie podany jest obiad, a następnie deser. W czasie lotu możemy podziwiać przez okno piękny zachód słońca.

Do Warszawy dolatujemy o czasie. Na nocleg przejeżdżamy do hotelu Holiday Inn Express Warsaw, żeby rano załatwić kilka formalności i wrócić do Poznania.

IMG_4839

Poranny lot do Aten

IMG_4845

Szybkie śniadanie przed zwiedzaniem

IMG_4846

IMG_4851

Widok z Akropolu na Ateny, które mają 40 km2

IMG_4859

IMG_4863

IMG_4867

DCIM100MEDIA

IMG_4869

Tych budowli nie trzeba przedstawiać

IMG_4874

IMG_4878

IMG_4881

IMG_4882

IMG_4884

IMG_4886

IMG_4892

IMG_4894

Salonik Lufthansa na lotnisku w Atenach

DCIM100MEDIA

Po jednym na powitanie 😉

IMG_4902

IMG_4907

Obiad i deser

IMG_4920

Do widzenia Grecjo, albo do zobaczenia 😉



Tagi: , , , , , , , , , , , ,

Zostaw komentarz