Sie 20

Coron – wycieczka po wyspach

przez w Filipiny

Podobnie jak większość turystów docierających na Coron planowaliśmy wybrać się na wycieczki ukazujące prawdziwe piękno tego miejsca. Można tutaj podziwiać niesamowite zatoki, plaże, laguny i skały. Do tego bogactwo podwodnego życia. W związku z tym pierwszego wieczoru kupiliśmy jeden z tourów. Rano, pod naszym hotelem był już bus, który zabrał nas do portu. Na przystani zostaliśmy przydzieleni do odpowiedniej grupy, z którą na jednej łódce ruszyliśmy w stronę Kayangan Lake.

Mowa tutaj o jeziorze, które znajduje się pomiędzy strzelistymi skałami. Znajduje się w nim woda będąca mieszanką słonej i słodkiej. Żeby się w nim wykąpać trzeba wpierw podejść pod górkę, po wygodnych schodkach. Widoki cały czas są bajeczne, a spacer jest w cieniu. W samej wodzie nie ma za bardzo rybek, ani rafy koralowej. Jest jednak ona bardzo ciepła i każdy wskakuje tam się trochę popluskać. Najlepszy jest jednak widok z punktu widokowego.

Dalej płyniemy na jedną z ukrytych plaż, gdzie dostaniemy obiad. Przygotowane są specjalne, wykonane z bambusa wiaty, gdzie trwa przygotowywanie posiłku. My spacerujemy wzdłuż wybrzeża robiąc zdjęcia i czekając aż słońce wyjdzie z za chmur. Miejsce to robi bardzo przyjemne wrażenie, wysepka jest malutka, a nasza łódź jedyną, która tutaj zacumowała. Posiłek jest naprawdę bardzo smaczny i wysokiej jakości.

Z pełnymi brzuszkami płyniemy w stronę Twin Lagoon, gdzie zatrzymujemy się małej lagunie i podziwiamy ogrom strzelistych skał. Woda jest tutaj zielona. Wszyscy wskakują do niej, żeby się kąpać. Kolory są jedyne w swoim rodzaju, a w promieniach słonecznych całość wygląda po prostu zjawiskowo. Oczywiście w wodzie można spotkać liczne kolorowe rybki.

Po tej atrakcji zaczynamy płynąć w stronę miasteczka Coron. Cały trip trwał blisko osiem godzin. Warto pamiętać, żeby zabrać na niego wodę, krem do opalania i sprzęt do snoorkowania. Dzięki temu będzie to udana eskapada. Przewodnik robił wszystko, żebyśmy czuli się jak najlepiej.

Pomimo, że kolejnego dnia mieliśmy ochotę na kolejną wycieczkę to nasze plany zostały mocno pokrzyżowane. Jak to się stało, że przez dwa następne dni nie byliśmy w stanie zobaczyć nic poza hotelowym pokojem? O tym pokrótce wspomnę w kolejnym wpisie z Coron.



Tagi: , , , , ,

Zostaw komentarz