27 maja 2014
Dzień, jak co dzień tyle, że w Wilnie

Pobudka nie najwcześniej, bo nie ma się co spieszyć. Produkty na śniadanie kupione dzień wcześniej, żeby spróbować trochę lokalnych rzeczy. Czas mija nam na pracy w pełnym spokoju. (więcej…)
Najnowsze komentarze