Archive | Hiszpania RSS feed for this section
21 grudnia 2016

San Vicente de la Barquera, Comillas i Santillana del Mar – małe, hiszpańskie miasteczka

_MG_9413

Kolejny dzień naszego jesiennego tripu do północnej Hiszpanii rozpoczęliśmy ponownie około 8 rano. Tym razem mieliśmy w planie odwiedzić więcej małych miasteczek, które znajdowały się na zachód od Santander. Pierwszy punkt to mała miejscowość Liencres, która była zaledwie 10 kilometrów od naszego hotelu. (więcej…)

21 grudnia 2016

Santona i Bilbao – perły północnej Hiszpanii

_MG_9311

Na drugi dzień w Hiszpanii zaplanowaliśmy wycieczkę na wschód od Santander. Postanowiliśmy zobaczyć dwa miasta – Santonę i Bilbao. Oprócz tego na naszej trasie był także znany punkt widokowy na wysepkę Gaztelugatxe. Wyspani i gotowi do zwiedzania wsiedliśmy do naszej Toyoty i ruszyliśmy w drogę. Pogoda była bardzo obiecująca, ale jak zobaczycie było jeszcze lepiej niż się tego spodziewaliśmy. (więcej…)

19 grudnia 2016

Przedłużony weekend w Santander – co warto zobaczyć?

_MG_9114

Jesień to okres, kiedy można bardzo tanio znaleźć bilety lotnicze do miejsc, gdzie latem są tłumy turystów, a ceny nie zachęcają do zwiedzania. Do tej grupy należy między innymi Santander, czyli średniej wielkości miasto położone nad Zatoką Biskajską, które jest stolicą Kantabrii. Od 2017 roku będziemy mogli tam polecieć bezpośrednio z Warszawy, ale do tej pory pozostawało nam udać się do Berlina, żeby bez przesiadek wylądować na północy Hiszpanii. My właśnie tak zrobiliśmy. (więcej…)

19 maja 2016

Zwiedzamy wschodnią Ibizę

IMG_0256

Rozpoczynamy drugi dzień zwiedzania Ibizy wypożyczonym samochodem. Kiedy tylko się obudziliśmy i przygotowaliśmy siebie do egzystencji, to udaliśmy się na śniadanie do hotelowej restauracji. To zdecydowanie nas nie zawiodło. Wybór jedzenie jest bardzo dobry i nawet wybredniejszym osobom nie powinno tutaj niczego zabraknąć. Tym razem pojedziemy zobaczyć wschód wyspy i będziemy poruszali się odwrotnie do wskazówek zegara. (więcej…)

18 maja 2016

Ibiza poza sezonem w 48 godzin

IMG_0112

Jest początek kwietnia. Pogoda w Polsce bardzo przeciętna i prognozy nie zapowiadają specjalnej poprawy. To idealny czas, żeby skorzystać z lotów składanych i wybrać się na Baleary, a dokładniej na Ibizę. Właśnie taki pomysł udało nam się zrealizować w tym roku. Polecieliśmy na trasie Poznań – Bergamo – Ibiza – Bergamo – Wrocław liniami Wizz Air i Ryanair. (więcej…)

31 stycznia 2016

Z Malezji do Madrytu i zwiedzanie stolicy Hiszpanii

IMG_7578

Po znacząco opóźnionym locie do Kuala Lumpur już nie byliśmy w stanie udać się do miasta. W stolicy Malezji musieliśmy zmienić terminal i przejść kontrolę paszportową. Co ciekawe transfer pomiędzy terminalami pociągiem jest płatny. Po odstaniu w długiej kolejce i kontroli bagażu poszliśmy do saloniku Plaza Premier Lounge. Tutaj wybór jedzeni i napoi jest całkiem spory. Niestety alkohol poza piwem jest płatny. Z uwagi na sporą liczbę gości mieliśmy duży problem ze znalezieniem wolnego miejsca, a tym bardziej miejsca z działającym gniazdkiem do naładowania laptopa. Ostatecznie i to się nam udało. (więcej…)

6 kwietnia 2015

Jeden (niecały) dzień w Barcelonie

Do Barcelony polecieliśmy w sobotni wieczór z Turynu. Lot trwał 1:15 h i odbył się zgodnie z rozkładem. Na lotnisku El Prat kupiliśmy bilety, żeby pojechać kolejką do miasta na stację Sants, skąd mieliśmy bezpośredni dojazd do Molins De Rei, gdzie zlokalizowany był nasz hotel. Przez trochę pechowe przesiadki, cały dojazd zajął nam ponad 1,5 godziny. Dobrze, że ze stacja była już całkiem blisko hotelu Holiday Inn Express Molins De Rei, gdzie mieliśmy rezerwację. Szybko dostaliśmy kartę do pokoju, dodatkową czekoladkę, voucher na drinka i wodę (z uwagi status w IHG) i niezwłocznie poszliśmy spać. (więcej…)

23 lutego 2015

Kilka dni w hiszpańskim Lloret de Mar

Miasto ma opinię stolicy rozrywki na Costa Brava. Udaliśmy się tam, mimo, że nie należymy do grona spragnionych rozrywek w nocnych lokalach turystów. Wybór padł na Lloret głównie ze względu na położenie i bliskość lotniska w Gironie. Dzięki temu, że nasz pobyt przypadał na początek lutego, ominął nas szczyt sezonu turystycznego i wszystko, co się z nim wiąże: upały, tłumy turystów i wszechobecny gwar. (więcej…)