Archive | Zjednoczone Emiraty Arabskie RSS feed for this section
11 maja 2017

Zwiedzanie Dubaju i pobliskiej Szardży

_MG_6267

Wstaję o zaplanowanej godzinie, chociaż ochoty specjalnej nie mam. Po ostatniej nieprzespanej nocy, teraz tylko kilka godzin snu i wciąż jestem nie w pełni sił. W Dubaju jednak mam tylko jeden dzień, więc ruszam na pierwsze piętro do hotelowej restauracji, gdzie jem śniadanie. Wybór jedzenia jest przyzwoity i trudno do czegoś się przyczepić. Oczywiście widziałem już dużo więcej ciekawych potraw w hotelach tej marki, ale nie jest najgorzej. Zamawiam omleta, nakładam kilka dodatków i wypijam mocną kawę na rozbudzenie.

Po śniadaniu zrobiłem sobie przechadzkę po hotelu, żeby zobaczyć co ma on do zaoferowania. Najlepsze wrażenie zrobił na mnie basen, a w zasadzie dwa baseny – po jednym z każdej strony hotelu. Po tym wróciłem do pokoju skończyć pewne rzeczy do pracy i ruszyłem na zwiedzanie Dubaju. Musiałem wrócić na przystanek autobusowy, z którego dotarłem na stację metra, a następnie pojechałem w stronę Business Bay. Już z okien widać, że Dubaj i Szardża to bardzo czyste i ułożone miasta. Ruch uliczny jest bardzo intensywny i to praktycznie przez całą dobę. Z kolei w metrze nie można żuć gumy czy jeść i pić. W tym mieście niecałe 15% ludzi to miejscowi, a reszta to ludzie z Europy i klasa robotnicza.

Wróćmy jednak do mojego zwiedzania Dubaju. Z uwagi, że byłem tutaj teraz chyba czwarty raz i najważniejsze punkty mam „zaliczone” to nie miałem specjalnego parcia na skakanie po najpopularniejszych atrakcjach. Gdzieś wyczytałem, że świetny widok jest na hotelu Marriott i właśnie do niego się udałem. Rzeczywiście można wjechać na 55 piętro i zobaczyć miasto z góry lub udać się na piętro 7 i zobaczyć miasto z innej perspektywy. Następnie udałem się na długi spacer w stronę Burj Khalifa. Tego dnia, pomimo, że było bardzo ciepło to miastu dokuczał smog. Słońce nie mogło się przebić przez co i zdjęcia nie robią takiego wrażenia, jak w słoneczną pogodę.

Jak widzicie mieszkańcy Dubaju odpoczywają w różny sposób. Nie ma tutaj na trawnikach napisu „nie deptać”, tylko można spokojnie się na nim położyć i zrelaksować. Kolejki pasażerów do autobusu ustawiają się same z siebie, jest spokojnie i nie ma przepychania czy walki o miejsce. Niestety mój powrót to był istny koszmar. Korek na trasie Dubaj – Szardża przesuwał się w żółwim tempie, przez co cała droga zabrała mi około 2 godzin. To chyba niecodzienna sytuacja, bowiem inni pasażerowie wyglądali na zdziwionych i zaskoczonych.

Spacerowałem także po Szardży, która zrobiła na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Jest to spokojne, ciche (w dzień) miasteczko z pięknymi widokami. Chodzenie deptakiem wzdłuż „laguny” pozwala zapomnieć o bożym świecie i podziwiać wyrastające z ziemi wieżowce oraz meczety. Przed godziną 18 wróciłem w końcu do hotelu, żeby wykąpać się i spakować. Wróciłem do recepcji, żeby zapłacić za pobyt i wymeldować się. Przemiła kobieta zaproponowała mi, żeby poczekał na swój lot w saloniku i zjadł tam kolację, po czym sama zaprowadziła mnie do niego (a przecież dobrze wiedziałem gdzie jest). Bardzo miło nam się rozmawiało m.in. o jej podróżach po Europie (najbardziej zauroczona jest Wenecją).

Na kolację serwowana była ryba w panierce i sajgonki, a także liczne warzywa, sery, słodkości oraz napoje (nie było alkoholu). Lounge znajduje się na 17 piętrze i oferuje piękne widoki na lagunę. W trakcie mojego pobytu nie było zbyt wiele osób. Już wtedy Google wyświetliło mi wiadomość, że mój lot Cebu Pacific jest opóźniony o około 1 godzinę. Przez to niespecjalnie spieszyłem się na lotnisko, ale wiedząc o korkach pojechałem tam ze sporym wyprzedzeniem. Tym razem dotarłem na miejsce po około 30 minutach z jedną przesiadką.

Po dojechaniu czerwoną linią metra do stacji Terminal 1 skierowałem swoje kroki do stanowiska Cebu Pacific, żeby wydrukowano mi bilet. Nie było praktycznie żadnej kolejki, dzięki czemu mogłem od razu iść do kontroli imigracyjnej i bagażowej, a następnie spokojnie poczekać na rejs w jednym z saloników, które dostępne są z kartą PP.

Lot do Manili był tak jak wcześniej wiedziałem o jedną godzinę. Kolejka do samolotu była bardzo długa, a jednak trafił mi się rząd w środku z dwoma miejscami obok! Dzięki temu mogłem podróżować bardzo komfortowo. Warto dodać także, że wcale nie było zimno o czym się naczytałem na forum. Przezorny zabrałem nawet ze sobą mały koc na wypadek niesprzyjającej temperatury, ale był on w zasadzie potrzebny. Z drugiej strony wolę spać będąc czymś przykryty, a na pokładzie koce Cebu Pacific są dodatkowo płatne, podobnie jak jedzenie i picie.

10 maja 2017

Szalona wycieczka do Azji i na Mauritius

_MG_6170

Po wypadzie na weekend do Australii, odwiedzeniu Alaski na niecałe 48 godzin i wycieczce dookoła świata przyszedł czas na coś równie szalonego. Wracam do Azji, a dokładniej w moje ulubione rejony Świata. Geneza tej wycieczki jest dosyć prosta. Rok wcześniej kupiłem za jakieś 100 zł bilet z Dubaju do Manili liniami Cebu. To właśnie zapoczątkowało rozpoczęciem składania trasy jakieś 1,5 miesiąca przed wylotem i zabookowaniem niezbędnych noclegów. (więcej…)

27 września 2016

Tajska przygoda deszczową porą

_mg_6292

Dzień wyjazdu na wakacje, kiedy masz w perspektywie spędzenie kolejnych dwóch tygodni ponad 8000 kilometrów zawsze jest inny niż zwykle. Plan wycieczki do Tajlandii powstał bardzo szybko i spontanicznie. Postanowiliśmy sporo czasu spędzić w stolicy i okolicach, a także polecieć na Krabi, na Phuket i do Chiang Mai. O tym co nas spotkało i na co powinniście zwrócić uwagę planując podobny urlop dowiecie się w kilku kolejnych wpisach na blogu. (więcej…)

12 maja 2016

Prywatny apartament w samolocie? Recenzja pierwszej klasy Etihad

DCIM285MEDIA

To już jest końcówka naszej relacji, ale mam nadzieję, że ostatni odcinek będzie przysłowiową wisienką na torcie. Przyszedł czas na powrotny lot z Sydney do Abu Dhabi w First Class Apartment linii Etihad. Od pewnego czasu było to jedno z naszych największych marzeń, a nadchodząca dewaluacja mil w American Airlines tylko przyspieszyła jego spełnienie. (więcej…)

17 kwietnia 2016

Dubaj – luksusowe miasto przyszłości

IMG_0054

Jeden dzień w Dubaju to zdecydowanie za krótko, żeby poznać wszystkie jego tajemnice. Miasto to pełne jest najwyższych budynków, najdroższych hoteli i największych centrum handlowych. To wszystko robi niesamowite wrażenie. Ostatni raz odwiedziliśmy Zjednoczone Emiraty Arabskie w zeszłym roku, jednak wtedy nie trafiliśmy do Dubaju, ale do Abu Dhabi, które trochę rozczarowuje. Tym razem było zupełnie inaczej. Dubaj daje radę! (więcej…)

14 kwietnia 2016

Do Abu Dhabi linią Air Berlin – pierwszy lot w drodze do Australii

mapka

Rozpoczynamy relację z podróży na weekend do Australii. Mamy nadzieję, że nasze zapiski, zdjęcia i przemyślenia okażą się ciekawe i być może zainspirują kogoś z Was do podobnego szaleństwa. Widzicie tutaj mapkę, z której wynika, że do pokonania mamy około 36 tysięcy kilometrów. (więcej…)

1 lipca 2015

Relacja z wakacji w Tajlandii

Relacja z wakacji w Tajlandii

W czerwcu bieżącego roku byliśmy na wakacjach w Tajlandii. Wyjazd nastawiony był w zdecydowanej większości na odpoczynek, ponieważ planowaliśmy odwiedzić wyspy Koh Phangan i Kao Tao, a także Krabi i Phuket. Jedynym miejscem, gdzie nastawiliśmy się na zwiedzanie był Bangkok, w którym spędziliśmy jeden pełny dzień. Cała wyprawa trwała trzy tygodnie i dostarczyła nam wielu pozytywnych wrażeń, którymi chcemy się z Wami podzielić. (więcej…)

26 czerwca 2015

Dwa dni w Abu Dhabi i lot do Paryża

Dwa dni w Abu Dhabi i lot do Paryża

Lotnisko w Abu Dhabi jest oddalone o prawie 30 km o miasta. Dominująca linią jest oczywiście Etihad Airways ze swoją flotą 111 maszyn. Lotnisko obsługuje około 25 milionów pasażerów rocznie. Dojazd do miasta możliwy jest taksówką lub autobusem. Ponieważ do pokonania jest ponad 30 kilometrów, to druga opcja jest zdecydowanie korzystniejsza finansowo. Bilet na autobus A1 kosztuje 4 AED (4 złote) i kupujemy go u kierowcy. Dojazd zajmuje mniej niż godzinę. Samo Abu Dhabi to miasto wieżowców, szerokich ulic i hoteli. Nie ma ono żadnej historii, kilkadziesiąt lat temu, przed odkryciem ropy naftowej, było rybacką wioską. (więcej…)