Archive | Ameryka Północna RSS feed for this section
21 listopada 2017

Suchitoto – idealne na jednodniowy wypad

DJI_0026

Po fantastycznym śniadaniu w hotelu Intercontinental San Salvador i poranny rozruchu na siłowni, spakowaliśmy nasze bagaże i oddaliśmy je do przechowalni. Sami ruszyliśmy na spacer po mieście, który mieliśmy w planach zakończyć na dworcu, z którego odjeżdża autobus do Suchitoto. Jak wiecie w stolicy Salwadoru dworców jest dużo, a miejsc z których ruszają autobusy do konkretnych destynacji jeszcze więcej. W związku z tym musieliśmy przejść przez wielki stragan i dziesiątki mniejszych uliczek, żeby po kilku pytaniach dotrzeć we właściwe miejsce. Upał tego dnia było okrutny. Chowaliśmy się w cieniu, gdzie tylko była taka możliwość, tym bardziej, że w nogach już mieliśmy sporo kilometrów. (więcej…)

15 listopada 2017

San Salvador – pobyt w stolicy

_MG_9421

Po trzech dniach pobytu w Santa Ana wróciliśmy lokalnym autobusem do stolicy, czyli San Salvadoru. Wysiedliśmy na głównym dworcu autobusowym, z którego do naszego hotelu mieliśmy około 2 kilometrów. Pomimo, że było gorąco tego dnia, to poszliśmy pieszo. Głównie dlatego, że było jeszcze wcześnie i nie mieliśmy pewności czy zakwaterowanie przed południem będzie możliwe. Tego dnia mieliśmy zaplanowany jeden nocleg w hotel Intercontinental: San Salvador. (więcej…)

9 listopada 2017

Ahuachapan i wodospady w Juayua

DJI_0004

Kolejny dzień to oczywiście nowe plany odkrywania egzotycznego Salwadoru. Tego dnia zaplanowaliśmy udać się na zachód od Santa Ana. Właścicielka przybytku w którym zatrzymaliśmy się na kilka dni ponownie wykazała się olbrzymią życzliwością i po śniadaniu zawiozła nas na odpowiedni dworzec, skąd mieliśmy dostać się do miasteczka Ahuachapan. Już o poranku ruch na ulicach Santa Ana był ogromy, a z uwagi, że w pobliżu miejsca skąd odjeżdżają autobusy jest targ, to liczba znajdujących się tutaj ludzi była niezliczona. (więcej…)

7 listopada 2017

Wejście na wulkan Santa Ana

DCIM299MEDIA

Pierwszego wieczoru w Salwadorze długo rozmawialiśmy z właścicielką mieszkania, w którym wynajmowaliśmy pokój oraz z turystą z Australii na temat atrakcji, które warto zobaczyć w odwiedzonym przez nas kraju. Okazało się, że nikt nie rekomendował nam udania się na wulkan Santa Ana, który mieliśmy od początku w planach. Podobno zdecydowanie ciekawsze jest pobliskie jezioro, nad którym można spędzić nawet cały dzień. My jednak stwierdziliśmy, że zrealizujemy nasze pierwotne założenia i udamy się na trekking. (więcej…)

28 października 2017

Salwador – wielka niewiadoma

_MG_8914

Pewnego, słonecznego dnia trafiła się świetna okazja na zakup biletów z Amsterdamu do Ameryki Środkowej i Południowej liniami AeroMexico. Ceny były niższe o około 75% od regularnych, w związku z czym nie mogliśmy przejść obok tego błędu taryfowego obojętnie. Ostatecznie zdecydowaliśmy, że pierwszym miejscem, które zobaczymy pod koniec sierpnia będzie Salwador, czyli kraj położony w Ameryce Środkowej, o którym praktycznie nic nie wiedzieliśmy. Cena lotu w dwie strony do tej destynacji była jednak na tyle niska, że nie miało to większego znaczenia. Kilka minut po podaniu numeru karty kredytowej bilety pojawiły się na mailu, a my mogliśmy powoli planować kolejny, daleki trip. (więcej…)

3 kwietnia 2017

Dookoła świata w 13 dni: Melbourne – wracam do mojego ulubionego miasta!

2016-11-04 09.36.06

Do tej pory zawsze na lotnisku w Los Angeles korzystałem z poczekali KAL, do której wstęp jest możliwy z kartą Priority Pass. Tym razem otrzymałem zaproszenie do lounge OneWorld. Przed wejściem pani z obsługi zeskanowała mój bilet i wskazała wejście. Trzeba przyznać, że salonik robi wrażenie. Jest rzeczywiście bardzo duży, nowocześnie urządzony i dobrze wyposażony. Zdecydowanie lepszy od wspomnianego wcześniej saloniku Korean Airlines. Mamy tutaj kilka stref wypoczynkowych, miejsca do pracy, stolik do spożycia posiłków oraz bufet z potrawami na ciepło i na zimno. Oprócz tego jest duży bar, w którym możemy zamawiać mocniejsze alkohole oraz korzystać z samoobsługowego serwisu win (białe, czerwone i różowe, po kilka rodzajów). I teraz najśmieszniejsze – kiedy poszedłem po kieliszek zostałem poproszony o pokazanie swojego dokumentu tożsamości. Ostatnio proszono mnie o dowód osobisty jakieś 8 lat temu, więc było to dla mnie bardzo zabawne, ale wcale nie było mi z tym źle 😉 W trakcie mojego pobytu tutaj leciał akurat mecz w Baseball, którym co najmniej połowa gości niesamowicie się emocjonowała. Obsługa także nie pozostawała obojętna temu wydarzeniu. (więcej…)

31 marca 2017

Dookoła świata w 13 dni: piaszczyste plaże Kalifornii

_MG_0031

Po opuszczeniu parku narodowego Drzew Jozuego udałem się do miasteczka Rancho Mirage, gdzie miałem zarezerwowany nocleg. Po drodze jak już Wam wspomniałem modliłem się o stację benzynową i moje życzenie zostało wysłuchane. Zatankowałem do pełna i już pewien swego ruszyłem w kierunku Holiday Inn Express & Suites Rancho Mirage. (więcej…)

30 marca 2017

Dookoła świata w 13 dni: Park Narodowy Joshua Tree

_MG_9905

Kiedy wyszedłem na zewnątrz lotniska w Los Angeles od razu poczułem, że to był dobry kierunek. Słońce uderzyło w moją twarz, a lekki wiaterek przypomniał mi jak w Polsce jest wiosną. Skierowałem się w lewą stronę, gdzie był znak na shuttle busy z wypożyczalni samochodowych. Podjeżdżały wszystkie firmy, poza tą, na którą ja czekałem. Po dobrych 20 minutach zjawił się autobus ze starszym już kierowcą, który pomagał klientom pakować walizki na półki w środku pojazdu. Wpierw pojechaliśmy do wypożyczalni Thrifty, a następnie do Dollar, gdzie miałem zrobioną rezerwację… Rzeczywiście miałem, ale nie mam. Po odstaniu 30 minut w kolejce dowiedziałem się, że została ona anulowana z niewiadomych przyczyn i mogę zrobić ją ponownie, ale to już przy innym stanowisku, które jest samoobsługowe. Eh, poddenerwowany ruszyłem do czegoś na wzór budki telefonicznej. Podniosłem słuchawkę, a na ekranie pojawiła się konsultantka, która przyjęła moją rezerwację. Zaakceptowała moją kartę kredytową i poprosiła o pokazanie do kamery prawa jazdy. Okazało się, że jeżeli nie jest międzynarodowe to jednak muszę zrobić rezerwację tam, gdzie byłem przed chwilą. Nosz kurcze! Znowu kolejka… Tutaj dowiaduję się jednak, że cena wynajmu będzie prawie 2x wyższa niż miałem poprzednio, bowiem takie są stawki bezpośrednio w wypożyczalni. Rezygnuję. Wychodzę. (więcej…)