Archive | Afryka RSS feed for this section
27 lipca 2017

W drodze do RPA: klasa biznes w Ethiopian Airlines

DCIM299MEDIA

Długi weekend majowy to idealny czas, żeby gdzieś wyskoczyć, nawet gdzieś dalej. Tym razem z pomocą przyszedł błąd taryfowy linii lotniczej Ethiopian Airlines, która sprzedawała za około 600-700 Euro bilety w klasie biznes na różnych trasach z Oslo do Afryki. Nie zastanawiając się zrobiliśmy rezerwację na rejsy do Kapsztadu. Dlaczego? Z dwóch powodów. Po pierwsze to bezpieczny region RPA i miejsce już trochę znane przeze mnie, a po drugi za ten rejs mogliśmy zarobić około 28000 mil Miles and More lub w innym programie Star Alliance. Jakby nie patrzeć to doskonała okazja, żeby upiec dwie pieszczenie na jednym ogniu. (więcej…)

7 lipca 2017

Dwa miesiące bez latania, czyli podsumowanie pierwszej połowy 2017 roku

mapa1

Po pierwszej połowie 2017 roku przyszedł czas na krótkie podsumowanie! Okazuje się, że pomiędzy styczniem, a czerwcem podróżowałem zdecydowanie mniej, niż w poprzednich latach. Dlaczego? Przede wszystkim większość długich wyjazdów odbędzie się w drugiej połowie roku, a poza tym z uwagi na nową pracę (nadal zdalną), która zdecydowanie bardziej mnie pochłania. Jeżeli jednak przyjrzymy się moim statystykom, to nadal udaje mi się utrzymać całkiem niezłą średnią ponad jednego lotu w tygodniu: (więcej…)

22 czerwca 2017

Piękna Blue Bay i powrót do domu

_MG_8877

Dodatkowy dzień pobytu na Mauritiusie zacząłem od śniadania w hotelowej restauracji. Uznałem, że to już będzie na koszt Eurowings ;), więc skorzystałem z tej dodatkowo płatnej w hotelach Holiday Inn opcji. Tutaj niestety dosyć mocno się zawiodłem, ponieważ wybór jedzenia był skromny, a nawet bardzo skromny. Oczywiście piszę to w kontekście innych hoteli, a nie tego co prezentuje moja prywatna lodówka 😉 Ale ponownie bardzo dobre wrażenie zrobiła na mnie obsługa, niezwykle uprzejma i kompetentna. (więcej…)

16 czerwca 2017

Pobyt w Hilton Mauritius Resort & Spa

DCIM299MEDIA

Moja wycieczka wydawałoby się, że dobiega końca, ale…. o tym przeczytacie w dalszych akapitach 😀

Kolejny dzień wstaję kilka minut po godzinie 6 i idę na spacer po plaży. Słoneczko jeszcze schowane, ale możliwe, że niebawem się pojawi. W końcu jestem po stronie zachodniej i dociera ono tutaj trochę później. Liczę na piękny słoneczny dzień, żeby jeszcze wykorzystać ostatnie chwile w tym rajskim miejscu. Poniżej pokazuję Wam na zdjęciu otrzymane prezenty od obsługi hotelu tj. torbę plażową (bardzo praktyczna i dobrze wykonana!) oraz koszulkę do spania (jeszcze nie testowałem, ale rozmiar jest okey, zresztą pani mówiła, że w razie czego wymienią na inny). (więcej…)

11 czerwca 2017

Najpiękniejsze miejsca na Mauritiusie

_MG_8343

Znowu nie pospałem za długo, chociaż wreszcie złamałem barierę 6h i było trochę dłużej. A to wszystko dlatego, że śniadanie w hotelu serwowane było od godziny 7 rano. Punktualnie o tym czasie zaniosłem bagaże do samochodu, oddałem klucze od pokoju w recepcji i poszedłem do restauracji. Wybór jedzenia jak na budżetowy hotel przystało. Mimo wszystko bardzo smaczne były naleśniki, a do nich wypiłem mocną kawę i byłem już w pełni gotowy, żeby ponownie pojechać do Parku Narodowego Chamarel. Tym razem jednak szybko zweryfikowałem ustawienia nawigacji i postanowiłem jechać drogą dłuższą (wzdłuż zachodniego wybrzeża), ale mając pewność, że tutaj nie spotkam hindusów obchodzących swoje święto. Mimo wszystko ich spotkałem, ale w mniejszej liczbie i tylko na krótkim odcinku, więc było to do zaakceptowania. Zwróciłem uwagę na sposób w jaki radzą sobie z nisko zawieszonymi drutami w poprzek drogi. Jedna z osób ma bardzo długi kij, którym podnosi wspomniane przewody i tym samym korowód z wysokim ołtarzem czy świątynią bambusową może przejść nie powodując zniszczeń. (więcej…)

11 czerwca 2017

Najpiękniejsza plaża na Mauritiusie

_MG_8239

Do dyspozycji otrzymałem bardzo przyzwoity samochód z automatyczną skrzynią biegów. Przypomnijmy, że na Mauritiusie jest ruch lewostronny, jednak jakoś nigdy nie mam z tym problemu i mój mózg automatycznie przystosowuje się do nowych warunków. Dodajmy, że miałem już przyjemność jeździć np. w RPA czy w Nowej Zelandii. Pierwszym punktem, który obrałem sobie tego dnia była plaża Trou aux Biches, która znajdowała się zaledwie 10 km na północ od hotelu Intercontinental. Dotarłem tam w kilka minut, zapakowałem samochód na darmowym parkingu przy plaży i udałem się na spacer. I od razu mogę powiedzieć, że była to najpiękniejsza plaża jaką miałem okazję zobaczyć na Mauritiusie. Woda ma tutaj niesamowity kolor i jest bardzo ciepła, a także płytka. Zejście jest łagodne, a wzdłuż plaży ciągną się gęste palmy. Gdybym w przyszłości miał wrócić na wyspę to zapewne poświeciłbym pewien czas na odpoczynek tutaj i kąpiele w oceanie. Tym razem jednak po spacerze ruszyłem dalej. (więcej…)

10 czerwca 2017

Jeden dzień w Intercontinental Mauritius

DCIM299MEDIA

Kolejna krótka noc. Nie wiem czy przyzwyczaiłem już organizm, że w trakcie tego wyjazdu nie śpię więcej niż 6 godzin. Tym razem położyłem się o 2:30, a wstałem dokładnie o 6:00. Budzik musiał jednak mi pomóc. Pakowania nie miałem zbyt wiele, ponieważ w hotelu spędziłem mało czasu. Ogarnąłem się i zjechałem na poziom recepcji, żeby zjeść śniadanie, które w hotelu Holiday Inn Express Kuala Lumpur City Center serwowane jest od godziny 6:30. Wybór jedzenia przeciętny. To znaczy niezły, ale ostatnio się trochę przyzwyczaiłem do większego wachlarzu potraw (czyt. Hilton, Conrad, Intercontinental). Dobrze, że specjalnie nie jestem głody, więc po 10 minutach jestem już w samochodzie Ubera i jadę na dworzec KL Sentral, żeby wrócić na lotnisko. Koszt transferu to jedyne 11 RM. (więcej…)

28 grudnia 2016

Co 4 dni w samolocie, czyli podsumowanie podróżnicze roku 2016

mapa

Wow! Co to był za niesamowity rok. Minął tak szybko, że nawet nie wiem kiedy to wszystko się wydarzyło. Minęło już 12 miesięcy od kiedy przygotowałem dla Was wpis opisujący podróżniczy rok 2015. Teraz pokażę Wam co działo się u mnie w roku 2016, jakie marzenia spełniłem i jakie wspomnienia przywiozłem. (więcej…)